Jak pokonać swoje lęki

Zazwyczaj w obliczu zmian i wszelkich życiowych „niewiadomych” czujemy się nieswojo. Czasami to tylko ukłucie w okolicy żołądka, a czasami napad paniki. To normalne, że obawiamy się tego, co nieznane, że piszemy czarne scenariusze przyszłych wydarzeń i najchętniej zapadlibyśmy na ten czas w drzemkę, by obudzić się, kiedy będzie już po wszystkim i będzie OK. Oczekiwanie jest chyba w tym wszystkim najgorsze. Zbyt wiele czasu daje naszemu ego wymarzone pole do działania – tworzy więc ochoczo obrazy, myśli, nakręca się i doprowadza nas do metaforycznego (a czasami dosłownego) szaleństwa i myślowej biegunki: co będzie?, jak będzie?, czemu będzie?, i dlaczego? A czy będzie dobrze? A czy będzie źle? A jeśli źle, to jak bardzo? itd., itp., i bez wytchnienia. Najgorsze, co można zrobić, to się temu poddać. Ale jak tu zachować spokój? czytaj dalej