To, co potrzebne, przychodzi samo

Pewien znajomy zielarz i uzdrowiciel, który jak na zielarza i uzdrowiciela przystało mieszka wśród łąk i lasów, powiedział mi kiedyś, że zanim w jego rodzinie pojawi się choroba, odpowiednie zioła same przychodzą pod jego dom. To znaczy nie dosłownie, ale wyrastają tuż przy progu, tuż przy przy schodach, przy tarasie wiodącym do ogrodu. Za każdym razem inne, dokładnie takie, jakich będzie potrzebował. Na początku nie zwrócił na to uwagi, dopiero po kilku latach zdał sobie sprawę, że to jednak nie przypadek. czytaj dalej

Taki świat, jaka świadomość

W przepastnych zasobach internetu, trafiłam pewnego dnia na mema, który zmusił mnie do zastanowienia. Oryginalny tekst brzmiał następująco: „Your perception of the world is a reflection of your state of consciousness”*, co w luźnym tłumaczeniu oznacza mniej więcej, że nasze postrzeganie świata zależy od poziomu naszej świadomości. Niby oczywiste, niby truizm, niby banał, ale czy rzeczywiście na co dzień poświęcamy czas własnej świadomości? Czy zdecydowanie częściej tylko podążamy za raz utartymi schematami i pokrętną logiką dyskursywnego umysłu? czytaj dalej