Proste sposoby na lepszy świat

Zwykliśmy myśleć, że nie mamy wpływu na rzeczywistość. Że świat jest, jaki jest, że winę za to ponoszą bliżej nieokreśleni „inni”. My sami zazwyczaj nie mamy sobie nic do zarzucenia, co najwyżej z dezaprobatą wyrażamy się o tym, co nas otacza: o nieodpowiedzialności polityków, o chciwości finansistów, o głupocie bliźnich, zdeprawowanej młodzieży, o zbyt dużej tolerancji i o zbyt małej tolerancji. I na ogół takie narzekania kończą się się stwierdzeniem „ale ja przecież nic na to nie poradzę?”. Czy aby na pewno?
czytaj dalej

6 zasad duchowej higieny

Kiedy przestajemy patrzeć na siebie wyłącznie w kategoriach czysto fizycznych i zaczynamy dostrzegać, że pod powierzchnią rzeczywistości kryje się prawdziwa istota naszego bytu, dostrzegamy potrzebę zadbania także o ten obszar naszej egzystencji. Podobnie jak troszczymy się o swoje ciało – myjemy je, masujemy, kremujemy, oblewamy drogimi perfumami, tak samo powinniśmy zadbać o higienę duchową, dzięki której łatwiej nam będzie radzić sobie z emocjami, z przeciwnościami losu, dzięki której docenimy fakt, że w ogóle istniejemy (co wcale nie jest tak oczywiste, bo mogliśmy się przecież nigdy nie urodzić).

czytaj dalej

Jak pokonać zniechęcenie?

Ktoś, kto znajdzie kiedyś skuteczną odpowiedź na pytanie „jak pokonać zniechęcenie?”, w szybkim tempie dorobi się fortuny na poradach, mentoringach i wszelkiej maści szkoleniach. Póki co – musimy radzić sobie sami. Lepiej lub gorzej, znajdujemy więc sposoby, by ujarzmić bestię, a przynajmniej nie dać się powalić. Ja znam kilka sposobów, chociaż nie wszystkie radziłabym wdrażać w czyn, bo choć przynoszą szybkie rozwiązanie i ulgę, to na dłuższą metę mogą być kłopotliwe. Ale sama świadomość, że są, także sporo nam daje.
czytaj dalej

Wdzięczność – klucz do szczęścia

W natłoku codziennych zajęć rzadko myślimy o wdzięczności. Jeśli już – to wyłącznie w kontekście jakiegoś wyjątkowego zdarzenia – wygranej na loterii, cudownego wyzdrowienia, znalezienia wymarzonej pracy lub partnera. Te wyjątkowe momenty celebrujemy, upamiętniamy na fotografiach i w rodzinnych opowieściach.  Drobiazgów nie doceniamy, są zbyt oczywiste, przyziemne i mało efektowne. Poza tym trudno nam być wdzięcznym za przeciwności losu, kłopoty i nieprzyjemności.

czytaj dalej

Dyskretny urok samotności

Samotność wielu z nas przeraża. Od dziecka słyszymy, że to jedna z najgorszych rzeczy, które mogą nas spotkać w życiu. Z jednej strony to zrozumiałe, bo jesteśmy istotami stadnymi, ale z drugiej – czy aby na pewno bycie członkiem jakiejkolwiek grupy gwarantuje nam, że samotność nie ma do nas dostępu? I czym tak naprawdę jest ta samotność, której się obawiamy? Odrzuceniem, izolacją, brakiem towarzystwa, czy raczej niezależnością, wolnością i wewnętrznym spokojem? I czy aby na pewno w ogóle jest możliwa? Czy błędnie bierzemy za nią zupełnie inne zjawiska? czytaj dalej

Ryzyko skrajnych emocji

Żyjemy w skrajnie melodramatycznym modelu rzeczywistości. Romantyczna tradycja, religijne wskazówki, filozoficzne rozważania przyzwyczaiły nas do tego, że silne emocje, intensywne przeżywanie wszystkiego co wokół, definiują naszą ludzką naturę, są dowodem istnienia, wrażliwości itp., itd. Jeśli coś przeżywamy, to musi być intensywnie, bo inaczej się nie liczy. Radość z wygranej musi być okraszona wrzaskiem i egzaltacją. Smutek po stracie musi być rozdzierający, przeżywany po cichu – w odczuciu wielu osób – nie jest odpowiednio głęboki. Emocjonalne umiarkowanie od razu traktowane jest jako dysfunkcja, zaburzenie, zbytnia kontrola, która „na pewno skończy się rakiem albo zawałem”.

czytaj dalej

Toksyczne relacje

Toksyczne relacje z ludźmi drastycznie obniżają jakość naszego życia. Niestety, bardzo często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Najczęściej winą za to obarczamy okoliczności, swoją niedoskonałość, albo trudną sytuację. Bywa nawet, że robimy sobie wyrzuty, kiedy zauważymy, że czyjaś obecność nas irytuje – bo przecież powinniśmy być wyrozumiali, jesteśmy zbyt dobrze wychowani, by zdecydowanie zareagować. Akceptujemy stan rzeczy także wtedy, gdy już jesteśmy pewni, iż któryś z naszych znajomych nas wykorzystuje, albo podnosi sobie naszym kosztem poczucie własnej wartości. Tłumaczymy go/ją, staramy się zrozumieć i tym samym utwierdzamy  w przeświadczeniu, że tak musi być.
czytaj dalej

Problemy z problemami

Większość z nas, gdyby miała spisać historię własnego życia, zatytułowałaby ją dokładnie tak samo jak Jack Lucas, bohater filmu „Fisher King„. Z okładki takiej autobiografii rzucałby się w oczy napis: „To nie był, kurwa, piknik”. Życie na ogół nie szczędzi nam problemów, ale czy jest jakiś sposób na to, by z tej nierównej walki wyjść bez poważniejszych obrażeń?
czytaj dalej

Jestem, czyli sposób na lepszy świat

Bywa, że zwykły uraz, na pozór niezbyt groźny, może zmienić cale nasze życie. I to nie tylko w wymiarze fizycznym, ale także duchowym. Spotkało to Toma Shadyaca, reżysera kasowych komedii hollywoodskich, takich jak m.in.: „Ace Ventura”, „Gruby i chudszy” i „Bruce Wszechmogący”. Kiedy pewnego razu uległ wypadkowi, w wyniku którego złamał rękę i nogę, stało się coś, co odmieniło go na zawsze.
czytaj dalej

Smuty, smutki i smuteczki

Są takie dni, kiedy jeszcze nie zdążymy wstać z łóżka, a już wiemy, że będzie paskudnie. Nie cieszy ani słońce za oknem, ani zapach świeżo parzonej kawy, nie pomaga nawet miłe powitanie. Snujemy się potem przez cały dzień, narzekając na wszystko, ludzie działają nam na nerwy, a kromka ciągle spada masłem na dół. Problemy pączkują i stają się nie do ogarnięcia, a sprawy z całą pewnością nie układają się tak, jak powinny. Zupełnie jakby ktoś im za to płacił… czytaj dalej

W pogoni za szczęściem

Jak to się dzieje, że wszyscy gonimy za szczęściem, a tak niewielu przyznaje, że je odnalazło? Co stoi na przeszkodzie? Większość z nas odpowie, że to wina okoliczności, pecha, niesprzyjających warunków lub niespełnionych obietnic. Stresująca praca, nielojalni znajomi, rozczarowujące życie, niespełnione pragnienia i niezrealizowane plany sprawiają, że stopniowo i prawie niezauważalnie tracimy zdolność cieszenia się tym, co wokół, fiksujemy się na swoich coraz bardziej wygórowanych oczekiwaniach, tym samym skazując się na wieczną pogoń za nieuchwytną radością bytu. czytaj dalej

Dlaczego zmiany są trudne?

Zmiany są trudne i bolesne z kilku powodów. Kiedy odkrywamy, że najwyższy czas coś zmienić – siebie, swoje życie, pracę, partnera, znajomych – nadchodzi moment załamania. Stajemy oko w oko z wyzwaniem i nie mamy pojęcia co dalej z tym począć. Wiadomo już, że stan dotychczasowy stracił sens, że nie jest tym, czego o potrzebujemy, a na nową wersję rzeczywistości najczęściej nie mamy jeszcze pomysłu. Poza tym pojawia się lęk, obawa przed tym, co nieznane, niezbadane i niewyobrażalne. To bardzo trudny, depresyjny i frustrujący okres w życiu. czytaj dalej

Kamień w bucie

Czasem życie nas ugniata, jak kamień w bucie. Uwiera, męczy, drażni, rozprasza i nie daje wytchnienia. Takimi kamieniami mogą być: praca, relacje z innymi, związki, znajomi, niefart, a nawet codzienne sytuacje. Na początku wydają się niegroźne, ot, lekka niedogodność. Znosimy je więc cierpliwie, udając, że ich nie ma. Paradoksalnie tolerujemy toksyczne znajomości, wrednego współpracownika, niesatysfakcjonującą pracę, zbyt niskie zarobki, apodyktycznych członków rodziny. Nie reagujemy z kilku powodów – bo jesteśmy uprzejmi, bo mamy zbyt niską samoocenę, bo nie wypada, co ludzie powiedzą, bo po co robić wielkie „halo”, bo „się jakoś ułoży”.
czytaj dalej

Inni

„A więc to jest właśnie piekło. Nigdy bym nie uwierzył… (…). Żadnych palenisk nie trzeba. Piekło to są inni” – powiedział Garcin, bohater sztuki „Przy drzwiach zamkniętych” Jeana Paula Sartra i powiedzenie to przeszło do historii, nie tylko literatury i dramatu. Piekło to inni – stało się celną definicją tego, z czym większość z nas się zmaga na co dzień. Lubimy być akceptowani. Nawet jeśli jesteśmy samotnikami, zdecydowanie lepiej się czujemy, gdy mamy poczucie, że nie jesteśmy odszczepieńcami, że mimo różnic, przynależymy do stada, bez względu czy to będzie rodzina, krąg znajomych, wspólnota wyznaniowa, naród czy grupa społeczna.
czytaj dalej

Odnajdź własną drogę

„- Bob, słyszałeś o optymalnej trajektorii?
– O czym?
– Optymalna trajektoria. Twoje życie jest jak rzeka. Dążąc do celu, który nie jest ci sądzony, zawsze popłyniesz pod prąd. Młody Gandhi chce być rajdowcem? Nic z tego. Mała Anna Frank chce uczyć w szkole? Masz pecha, Aniu, ale zrobisz coś, co poruszy serca i umysły milionów. Zbadaj co jest twoim przeznaczeniem i rzeka sama cię poniesie. Czasami pewne wydarzenia w życiu wskazują nam właściwy kierunek (…). Nie wolno lekceważyć takich znaków Kosmosu.” ⟨*⟩
czytaj dalej