Sztuka nieoceniania

U podstaw naszego wychowania leży rywalizacja. Ta nierozerwalnie wiąże się zaś z ocenianiem siebie i innych, z porównywaniem i osądzaniem. Rywalizujemy ze sobą w szkole, na podwórku, na boisku, a w dorosłym życiu – w pracy, na urlopie, na przyjęciu i na facebooku. Zliczamy wirtualne i realne „lajki”, sami także chętnie przyklejmy etykietki, oceniamy ludzi, sytuacje, samochody, a nawet poglądy. Gdyby ktoś wszedł w posiadanie magicznych okularów, przez które te etykiety można by widzieć – niewiele poza nimi mógłby dostrzec. Świat oklejony jest karteczkami z napisami: „fajne”, „głupi”, dobre”, „zła”, „ładny”, „brzydki” itp., itd. A to rodzi wiele problemów. Dlatego tak ważna jest sztuka nieoceniania.

czytaj dalej