Dlaczego zmiany są trudne?

Zmiany są trudne i bolesne z kilku powodów. Kiedy odkrywamy, że najwyższy czas coś zmienić – siebie, swoje życie, pracę, partnera, znajomych – nadchodzi moment załamania. Stajemy oko w oko z wyzwaniem i nie mamy pojęcia co dalej z tym począć. Wiadomo już, że stan dotychczasowy stracił sens, że nie jest tym, czego o potrzebujemy, a na nową wersję rzeczywistości najczęściej nie mamy jeszcze pomysłu. Poza tym pojawia się lęk, obawa przed tym, co nieznane, niezbadane i niewyobrażalne. To bardzo trudny, depresyjny i frustrujący okres w życiu. czytaj dalej

Sierpień życia

Wszyscy tęsknimy za swoją młodością. Większość z nas ją idealizuje, niektórzy ciągle nią żyją. Poza tym współczesny świat nie kocha dojrzałości. Wystarczy spojrzeć na filmy, programy telewizyjne czy reklamy. Ideał piękna wymaga, by w wieku 50 lat wyglądać na 20 – stąd wszechobecne „dzidzie-pierniki” obojga płci. A ja, na przekór trendom, modom i wymaganiom innych, cieszę się swoją dojrzałością.
czytaj dalej

Przykazania dobrego życia

zycie_lisc

Chociaż w książce Colina P. Sissona zatytułowanej „Wewnętrzne przebudzenie” tych 12 przykazań nosi nazwę „spis praw dla tych, którzy kochają siebie”, ja wolę nazywać je „przykazaniami dobrego życia”. Dlaczego? Bo pozwalają osobom takim, jak ja: o niezbyt dużej sile przebicia, nieco wycofanych i zamkniętych w sobie, pamiętać o tym jak ważna jest troska o siebie – o swój wewnętrzny spokój, o komfort egzystowania w tym zwariowanym świecie, o poczucie własnej wartości.
czytaj dalej

Życie jak ocet?

ocet

Dawno, dawno temu, w odległej krainie, artysta namalował pewien obraz. Widać na nim trzech mężczyzn pochylonych nad kadzią. Nie są to jednak zwykli mężczyźni – możemy się domyślać, że to wielcy mistrzowie*. Być może są w trakcie gorącej dyskusji, a może pogrążeni w rozmyślaniach, zajęci są roztrząsaniem ważnych spraw. Tego nie wiadomo. Widzimy tylko jeden „kadr” tego spotkania. Ale popuśćmy wodze fantazji i dopiszmy dalszy ciąg tej historii. czytaj dalej

Po pierwsze – nie panikuj!

Nie tak dawno, kiedy pisałam poradnik poświęcony jodze, pechowym zbiegiem okoliczności wykasowałam sobie z komputera sporą część gotowego już rozdziału. Miałam tam spisanych ponadto wiele notatek, cytatów, dokładny plan kolejnych akapitów. Przygotowywałam to kilka dni i kiedy okazało się, że monitor świeci czystą bielą tam, gdzie jeszcze przed chwilą widniał szereg liter, wyrazów i zdań, nie chciałam uwierzyć w to, co się stało.
czytaj dalej