Przykazania dobrego życia

zycie_lisc

Chociaż w książce Colina P. Sissona zatytułowanej „Wewnętrzne przebudzenie” tych 12 przykazań nosi nazwę „spis praw dla tych, którzy kochają siebie”, ja wolę nazywać je „przykazaniami dobrego życia”. Dlaczego? Bo pozwalają osobom takim, jak ja: o niezbyt dużej sile przebicia, nieco wycofanych i zamkniętych w sobie, pamiętać o tym jak ważna jest troska o siebie – o swój wewnętrzny spokój, o komfort egzystowania w tym zwariowanym świecie, o poczucie własnej wartości.
czytaj dalej

Zmartwienie nie ma sensu

zmartwienieJest takie tybetańskie przysłowie, które mniej więcej brzmi tak: „jeśli problem da się rozwiązać, to nie ma się czym martwić, jeśli zaś nie da się go rozwiązać, martwienie się nic nie pomoże”. Dla nas, w znakomitej większości wychowanych w duchu martwienia się na zapas i na wszelki wypadek, to dość trudne do pojęcia – i nie mówię tu o intelektualnym ogarnięciu, bo to przychodzi łatwo. Myślę raczej o głębokim zrozumieniu i zastosowaniu w życiu.
czytaj dalej