• 7 wymówek, by nie medytować

    O tym, że medytacja skutecznie poprawia nasze życie powszechnie wiadomo. Naukowcy to przebadali w swoich laboratoriach, podpinając ochotników do rezonansów magnetycznych, EKG, EEG, analizując krew, hormony itp. Osoby, które medytują mówią to od dawna, zaświadczając o prawdziwości tego twierdzenia swoim życiem, zdrowiem i samopoczuciem. Dlaczego zatem tak wielu zainteresowanych medytacją ma takie trudności, by zacząć, a jeśli już zaczną, to znajdują całą masę wymówek, by unikać konsekwentnej praktyki? Szczerze mówiąc – nie wiem. Jedynym sensownym wytłumaczeniem jest autosabotaż, którego źródeł możemy doszukiwać się w działaniach ego.

  • W poszukiwaniu Czystego Umysłu

    Spacery bywają uczące. Kiedy powoli przemierzasz drogę, bez konkretnego celu i pośpiechu, możesz oddać się rozmyślaniom, albo podziwiać otaczające Cię widoki. Ja, pewnego słonecznego, jesiennego dnia postanowiłam podczas spaceru poszukać Czystego Umysłu – pierwotnego stanu świadomości, niezmąconej i nieporuszonej Jaźni. Przemierzając parkowe alejki, ciesząc oczy kolorami liści i oddając się błogiemu nic-nie-robieniu, starałam się odnaleźć to doświadczenie, a kiedy tak się stanie – zatopić się w nim na dłużej.

  • Po cholerę nam cele?

    Na tak postawione pytanie z pewnością wiele osób kategorycznie stwierdzi, że cele potrzebne nam są po to, by dojść do czegoś w życiu, że bez nich nasza egzystencja pozbawiona jest sensu i przypomina bardziej wegetację. No, niby tak…, ale czy na pewno? Bo czym są tak naprawdę cele, które przed sobą stawiamy i w jakim stopniu rzeczywiście wpływają na nasze poczucie szczęścia i spełnienia?

Translate »