Sierpień życia

Wszyscy tęsknimy za swoją młodością. Większość z nas ją idealizuje, niektórzy ciągle nią żyją. Poza tym współczesny świat nie kocha dojrzałości. Wystarczy spojrzeć na filmy, programy telewizyjne czy reklamy. Ideał piękna wymaga, by w wieku 50 lat wyglądać na 20 – stąd wszechobecne „dzidzie-pierniki” obojga płci. A ja, na przekór trendom, modom i wymaganiom innych, cieszę się swoją dojrzałością.
Bo jest jak sierpień. To jeden z piękniejszych miesięcy w roku – ciepły, słoneczny, cieszący oczy błękitem nieba i coraz bardziej pomarańczową barwą słońca. Grający wieczorami koncerty pasikoników, cudownie leniwy, pełen soczystych owoców, które są już miękkie i słodkie od słońca i upału. Zieleń zaczyna przybierać coraz cieplejszy odcień, ale nadal jest żywa i „mięsista”, powietrze jest przesycone zapachami – owoców, ziemi, ziół i kwiatów. Cudowny czas.

Tak samo cudowna jest dojrzałość wieku. Dopiero po 40. zrozumiałam co jest naprawdę w życiu ważne, kim jestem, kim chciałabym być, nabrałam dystansu i do siebie i do świata, polubiłam swoje wady i słabości, doceniłam zalety, dostrzegłam pierwotną mądrość Dzikiej Kobiety. Nauczyłam się czerpać z własnego potencjału, zauważać okazje i je odpowiednio wykorzystywać. Wreszcie zaprzyjaźniłam się ze sobą. Przestałam gonić za tym, co powinnam i co wypada, a zaczęłam uważniej słuchać  swojego wewnętrznego głosu i zawierzyłam intuicji. Przestałam przejmować się opinią innych, chociaż chętnie słucham konstruktywnych uwag i tzw. feedbacku, by uczyć się i rozwijać – ale dla siebie, nie dla nich.

Szczęśliwe życie wymaga między innymi harmonii i akceptacji. W sierpniu swojego życia można to osiągnąć. Bo to idealny czas na poprawę jego jakości – stoi już za nami doświadczenie i mamy jeszcze sporo energii, by podejmować wyzwania. Myślę, że w okolicach czterdziestki każdy nas trafia na, przynajmniej jedną, możliwość zmiany swojego życia. Jakby Wszechświat dawał nam drugą szansę. Dojrzałość daje okazję, by z niej mądrze skorzystać. Rozejrzyj się zatem wokół i sprawdź, czy przypadkiem nie przegapiasz właśnie okazji, czy nie wyrzucasz prezentu od Losu. Czy w codziennej rutynie lub pogoni za uciekającą młodością, nie zapominasz o najważniejszym – że zbierzesz dokładnie to, co posiejesz. Masz jeszcze możliwość posiania, masz czas na zbiory. Nie zmarnuj tego.

 

foto: Andreas Krappweis/freeimages.com

 

 

 

 

Jeśli Ci się spodobało, podaj dalej :)
Translate »