Uważna obecność na co dzień

Wiele mówi się o zbawiennym wpływie formalnej praktyki uważności jaką jest medytacja. Siedzenie w określonej pozycji, z odpowiednią intencją, z dłońmi ułożonymi w mudrę, w ciszy lub z mantrą, daje bez wątpienia poczucie spokoju, zrównoważenia i pełni. Ale formalna praktyka nie jest celem samym w sobie. To raczej przygotowanie i trening do tego, aby pełna uważność towarzyszyła nam w każdej chwili – od przebudzenia do zaśnięcia, bez względu na okoliczności, warunki i na to, co dzieje się wokół. Uważna obecność na co dzień to właśnie stan, do którego dążymy podczas każdej formalnej sesji mindfulness lub medytacji i o który warto zadbać bez względu na to, co się właśnie robi.

czytaj dalej

Trudna praca z emocjami

Z emocjami jest kłopot. Towarzyszą nam przez cały czas, najczęściej nieuświadomione, tworzą w ciele blokady i napięcia,  a nierzadko przyprawiają o ból głowy. Dobrze je znosimy, gdy są miłe, ale też często się od nich uzależniamy. Nie radzimy sobie w ogóle z emocjami negatywnymi. Tak źle i tak niedobrze – bo te eteryczne i czysto wirtualne byty przejmują nad nami kontrolę i całkiem realnie wpływają na nasze życie. czytaj dalej

Taki świat, jaka świadomość

W przepastnych zasobach internetu, trafiłam pewnego dnia na mema, który zmusił mnie do zastanowienia. Oryginalny tekst brzmiał następująco: „Your perception of the world is a reflection of your state of consciousness”*, co w luźnym tłumaczeniu oznacza mniej więcej, że nasze postrzeganie świata zależy od poziomu naszej świadomości. Niby oczywiste, niby truizm, niby banał, ale czy rzeczywiście na co dzień poświęcamy czas własnej świadomości? Czy zdecydowanie częściej tylko podążamy za raz utartymi schematami i pokrętną logiką dyskursywnego umysłu? czytaj dalej

Duchowość vs „duchowość”

„Zawsze jestem podejrzliwa wobec ludzi, którzy wygłaszają anielskie proklamacje o tym, jakie wszystko wokół nich jest piękne i świetliste. Kiedy natknę się na kogoś takiego, ogarnia mnie chęć kupienia strzelby.”* I chyba nie tylko w Donnie Farhi w takich sytuacjach budzą się mordercze instynkty. Zajmując się inteligencją duchową i rozwojem tego właśnie obszaru naszej osobowości, zdarza mi się spotykać na swojej drodze ludzi, którzy z jakiegoś, niezrozumiałego dla mnie powodu uznali, że posiedli prawdę objawioną, dotknęli boskości i teraz będą nieść tę mądrość między nieoświecony lud.
czytaj dalej

Jak sobie radzić z myślową biegunką?

Któż z nas nie doświadczył kłębiących się w głowie myśli, wewnętrznych monologów, ba – dialogów, sporów, a nawet zażartych dyskusji? Ten niekończący się strumień nie-świadomości, myślokształtów imitujących rzeczywistość, za to całkiem realnie wpływających na nasze emocje i samopoczucie towarzyszy wielu z nas przez całe życie. To właśnie nazywam „myślową biegunką” (a co bardziej elegancko określane jest jako „wandering mind”), stanem bezsensownego intelektualnego pobudzenia, które nasze ego każe brać nam za „pełne refleksji życie”, a które z rzeczywistą refleksją ma tyle wspólnego co herbatniki „Luna” z lotami na księżyc (jak mawia mój mąż). czytaj dalej

Dlaczego warto medytować

Znam tylko jedną skuteczną (i do tego całkowicie darmową) metodę, która pozwala na zachowanie zdrowia, spokoju i pogody ducha. To właśnie medytacja. Nie tylko pozwala się wyciszyć i zatrzymać myślową „biegunkę”, ale również wyraźnie zwiększa naszą umiejętność radzenia sobie z problemami i stresem. Pozwala spojrzeć na życie, na innych i na siebie samego bez napinki. Nawet kiedy wszystko wokół wydaje się snem wariata, medytacja pozwala zachować zdrowy dystans i dostrzec wyjście z najtrudniejszej sytuacji.

czytaj dalej

Radość życia

Czy w zabieganym, bezdusznym świecie, w którym trzeba walczyć o tak wiele rzeczy, jest miejsce na zwykłą, prostą i beztroską radość życia? Czy codzienne zmagania z rzeczywistością, brakiem pieniędzy, nielubianą pracą, problemami ze zdrowiem, poczuciem osamotnienia i beznadziei dają chociaż cień szansy na to, że i nam będzie kiedyś dane zakosztować jej słodkiego smaku? Że poczujemy w końcu, że życie to dar, a nie kierat i będziemy mogli z wdzięcznością docenić jego uroki? Im mam więcęj lat na karku, tym bardziej jestem przekonana, że tak. Ale jest pewien warunek…
czytaj dalej

Być w pełni świadomym siebie

Słucham wykładu Tenzina Wangyala Rinpoche, nauczyciela i mistrza tradycji Dzogczen, jednej ze ścieżek buddyzmu tybetańskiego Bön. Omawia pewien tekst, a właściwie jego drobny wycinek – „21 gwoździ”, które wchodzą w skład najważniejszych tekstów Dzogczen z Ustnej Tradycji Siang Siung. Mówi o tym, co teoretycznie każdy z nas powinien wiedzieć, a jednak jego słowa uzmysławiają nam, jak dalecy jesteśmy od zrozumienia prawdy. Zadał jedno ważne pytanie: jak często jesteście w pełni świadomi samych siebie?

czytaj dalej