Koszmar własnej rzeczywistości

Teoretycznie rzeczywistość wokół nas jest obiektywna. To jednak wielkie uproszczenie, ponieważ nic nie jest takie, jakie się wydaje. Ilu obserwatorów – tyle wersji wydarzeń, tyle opinii, ocen i doświadczeń. Nawet coś, co wydaje się niepodważalnym dowodem obiektywnej prawdy, bardzo łatwo podważyć. Na przykład kolor. Inaczej widzą kolory ludzie, inaczej zwierzęta. Często także sami różnie odbieramy barwy – jedni widzą różnicę poszczególnych odcieni, inni nie. Poza tym konia z rzędem temu, kto jest w stanie ocenić kolory po ciemku. Inaczej kolory wyglądają w świetle dziennym, a inaczej w podczerwieni. Co zatem jest obiektywne? Nawet materia nie jest taka, jak się wydaje. Dzięki mechanice kwantowej wiadomo już, że cząsteczki na podstawowym poziomie tak naprawdę nie są stałymi bytami o sferycznym kształcie, a raczej dynamicznymi układami prawdopodobieństwa, a atomy to głównie przestrzeń pomiędzy jądrem a chmurą elektronową.

czytaj dalej

Matrix nasz codzienny

Żyjemy w matrixie czy tego chcemy, czy nie. Świat wokół tak naprawdę ma tyle wersji, ilu ludzi na nim żyje. Co więcej, za każdym razem, gdy ponoszą nas emocje, świat staje się kolejnym wariantem samego siebie. Jeszcze dwa dni temu był dla mnie nieprzychylnym, ponurym miejscem, pełnym zagrożeń i  potencjalnych niepowodzeń. Dzisiaj wygląda już inaczej, chociaż nic się w realnym wymiarze nie zmieniło.
czytaj dalej