• Pełnia życia (bez zbędnych dodatków)

    Niedawno moja serdeczna znajoma powiedziała mi coś, co stało się inspiracją dla tego tekstu: – Od jakiegoś czasu nie szukam już w życiu fajerwerków. Nie szukam mocnych wrażeń w ekstremalnych przygodach, nocnych imprezach, w pogoni za adrenaliną. Odnajduję pełnię życia w najprostszych rzeczach. I jest mi z tym cudownie.

  • Moc świadomego życia

    Gdybym miała wskazać jedną rzecz, jaką daje nam medytacja, coś, co jest największym profitem z jej praktykowania, wybrałabym rozwój Świadomości — takiej przez duże „Ś”, świadomości życia, świata, emocji, siebie i innych. Świadomości wrażliwej, troskliwej, dającej schronienie, a tym samym poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa i spokoju. Bo od tego rodzaju świadomości tak naprawdę wszystko się zaczyna i na nim wszystko się kończy. To ona niesie za sobą uważność (ang. mindfulness), przytomną obecność w teraźniejszości, dzięki niej możemy skutecznie zarządzać swoimi emocjami i myślami, bo wreszcie możemy im się przyjrzeć bez utożsamiania się z nimi, możemy podejmować dobre decyzje i unikać wszelakich mód i fanaberii.

  • Jakość ma znaczenie

    W języku japońskim istnieje wyrażenie „menmitsu no kafu”, które oznacza człowieka, który jest bardzo staranny we wszystkim, co robi, a także dbającego o dobro innych. To bardzo typowe dla Japończyków, których kojarzymy właśnie z wyjątkową starannością i dokładnością. Wystarczy wspomnieć kwiatowe ikebany, ceremonię parzenia herbaty, wykuwanie katan czy kintsugi – sztukę naprawy ceramiki. Tam wszystko ma znaczenie, ma swój czas i miejsce, nic nie robi się byle jak, bo praca świadczy o człowieku, sama w sobie zresztą traktowana jest często jako rodzaj medytacji, zewnętrzny wyraz głębokich procesów mentalnych zachodzących podczas wykonywania nawet najbanalniejszych czynności.

Translate »